Najważniejsze w skrócie
- Fumigacja domu to gazowanie całego budynku albo jego części przeciw owadom żerującym w drewnie. Zabieg wykonuje się po uszczelnieniu obiektu lub okryciu go namiotem z folii.
- Na czas fumigacji domu ludzie, zwierzęta i rośliny muszą opuścić budynek, zwykle na kilka dni do ponad tygodnia. Samo wietrzenie trwa co najmniej dobę.
- Etykieta jednego z preparatów z fosforkiem glinu podaje, że minimalny czas ekspozycji przy gazowaniu budynku wynosi od 3 do 8 dni. Zależy to od budowy obiektu, temperatury i wilgotności.
- Koszt fumigacji domu zależy od kubatury gazowanej przestrzeni, szczelności, gatunku owada, temperatury, pomiarów i sąsiedztwa. Sama cena za metr kwadratowy mówi o nim niewiele.
- Zatwierdzenie fluorku sulfurylu jako substancji czynnej produktów biobójczych do ochrony drewna wygasło z końcem 2024 roku. Polski nie ma wśród państw objętych wyjątkiem dla zabytków.

Fumigacja domu to gazowanie całego budynku albo jego części przeciw owadom żerującym w drewnie. Wykonawca uszczelnia budynek albo okrywa go namiotem z folii. Następnie wprowadza gaz, który przez kilka dni przenika belki na wskroś. Po ekspozycji wietrzy obiekt i mierzy stężenie w każdym pomieszczeniu. Na ten czas z domu wyprowadzają się ludzie, zwierzęta i rośliny, zwykle na kilka dni do ponad tygodnia. Koszt zależy od kubatury gazowanej przestrzeni, jej szczelności, rodzaju gazu, temperatury i zakresu pomiarów. Dlatego uczciwej kwoty nie da się podać bez oględzin. Poniżej opisujemy, z czego składa się cena, jak przebiega zabieg i o co zapytać wykonawcę.
Kiedy gazowanie domu ma sens, a kiedy nie
Gazowanie jest uzasadnione, gdy owady żerują w wielu elementach naraz, także w miejscach bez dostępu: w całej więźbie, w deskowaniu pod pokryciem dachu, w belkach stropowych pod podłogą. Preparat nanoszony na powierzchnię albo wprowadzany w nawiercone otwory nie dotrze wtedy do wszystkich larw. Gaz przenika cały przekrój drewna.
Gazowanie nie ma sensu, gdy otwory są stare i nie sypie się z nich świeża mączka. Nie jest też potrzebne, gdy porażonych jest kilka odsłoniętych belek, które da się potraktować miejscowo. Jeśli problem dotyczy tylko mebli, taniej i prościej zgazować je w komorze. Gazowanie nie pomoże na trzpienniki, które wylatują z nowej więźby i same znikną, ani na grzyb domowy, bo gaz na niego nie działa. Jeśli drewno jest zawilgocone, najpierw trzeba usunąć przyczynę wilgoci. Porównanie wszystkich metod i ich ograniczeń znajdziesz w przewodniku po szkodnikach drewna.
Cały dom czy sam strych
Gaz rozchodzi się wszędzie tam, gdzie ma drogę. Etykiety fumigantów uznają za strefę zagrożenia każdą przestrzeń połączoną z gazowaną częścią ścianą, kanałem, rurą albo kanalizacją. Taką przestrzeń trzeba wyłączyć z użytkowania, chyba że da się ją skutecznie odgrodzić. Z tej zasady wynikają najczęstsze sytuacje.
- Strych nad stropem żelbetowym. Jeśli da się szczelnie zamknąć właz oraz przejścia kominów, pionów i wentylacji, czasem wystarcza gazowanie samego poddasza. O tym, czy strop i przejścia są wystarczająco szczelne, decyduje wykonawca po oględzinach i pomiarach.
- Strych nad stropem drewnianym. Drewniany strop przepuszcza gaz do pomieszczeń poniżej, a często sam jest zasiedlony. Wtedy gazuje się cały dom albo przynajmniej wyłącza go z użytkowania.
- Bliźniak, szeregowiec, kamienica. Za wspólną ścianą mieszkają sąsiedzi, a ich lokale trafiają do strefy zagrożenia. Albo oni także muszą się wyprowadzić, albo wykonawca musi wykazać, że gaz do nich nie przejdzie. To często przesądza, czy gazowanie jest w ogóle wykonalne.
Wokół budynku wyznacza się strefę ochronną. Jej szerokość wynika z etykiety fumigantu i planu fumigacji. Sąsiedzi domu wolnostojącego zostają u siebie, ale nie mogą wchodzić do tej strefy.
Jak przebiega fumigacja dzień po dniu
- Oględziny i plan fumigacji. Wykonawca ustala zasięg żerowania, kubaturę, drogi możliwej ucieczki gazu i sąsiedztwo. Przygotowuje plan fumigacji: co będzie gazowane, jaką dawką, jak długo, gdzie i czym będzie mierzone stężenie, jak będzie pilnowana strefa i co zrobi, jeśli gaz pojawi się na jej granicy. Etykiety części fumigantów wprost wymagają takiego planu.
- Przygotowanie. Domownicy wyprowadzają się i wynoszą rzeczy wskazane na liście w następnej części. Wykonawca uszczelnia okna, drzwi, kominy i kratki wentylacyjne albo okrywa całą bryłę namiotem z folii dociśniętym do gruntu. Wejścia są zamknięte, a wokół budynku wiszą tablice "NIEBEZPIECZEŃSTWO", "TRUJĄCY GAZ", "WSTĘP WZBRONIONY".
- Gazowanie i ekspozycja. Gaz działa kilka dni. Etykieta jednego z preparatów z fosforkiem glinu podaje minimalny czas ekspozycji od 3 do 8 dni, zależnie od budowy obiektu, temperatury i wilgotności. W tym czasie wykonawca mierzy stężenie w środku, żeby wiedzieć, czy dawka jest skuteczna, oraz na granicy strefy, żeby sprawdzić, czy gaz nie ucieka.
- Wietrzenie. Budynek zostaje otwarty i przewietrzony, zwykle z pomocą wentylatorów, co najmniej przez dobę. Do środka wchodzi tylko wykonawca w aparacie oddechowym.
- Pomiar i zwolnienie budynku. Stężenie mierzy się w każdym pomieszczeniu, także w piwnicy i na strychu, przy podłodze oraz na wysokości oddychania. Tablice zdejmuje się dopiero wtedy, gdy pomiar potwierdzi, że wejście jest bezpieczne. Wyniki pomiarów powinny znaleźć się w protokole, który dostajesz.
Co przygotować przed zabiegiem
- Wszyscy domownicy i wszystkie zwierzęta, także ryby w akwarium, ptaki i gady w terrariach, opuszczają budynek na cały czas ekspozycji i wietrzenia.
- Wynieś rośliny doniczkowe. Etykiety fumigantów wymagają usunięcia z gazowanego budynku ludzi, zwierząt i roślin.
- Wywieź żywność, pasze, leki i suplementy. Nie mogą być narażone na działanie gazu.
- Jeśli gazem jest fosforowodór, wynieś albo szczelnie osłoń elektronikę i przedmioty z miedzi, mosiądzu, srebra i złota: komputery, telewizory, centralki alarmowe, liczniki, biżuterię, instrumenty, a także stare zdjęcia i klisze. Fosforowodór powoduje korozję przedmiotów zawierających miedź i metale szlachetne. Etykiety wymagają też ochrony błon i papieru fotograficznego.
- Wygaś wszystkie źródła ognia: piec gazowy, kominek, podgrzewacz z płomieniem dyżurnym. Wyłącz też grzejniki z odkrytą spiralą. Niektóre fumiganty rozkładają się w płomieniu i na gorących powierzchniach na związki, które niszczą metal i szkło.
- Ustal z wykonawcą, co ma zostać otwarte: drzwi wewnętrzne, szafy, szuflady, właz na strych, tak aby gaz dotarł do wszystkich elementów drewnianych.
- Zabierz dokumenty, leki, ładowarki i rzeczy na kilka dni. W trakcie zabiegu nie wejdziesz do środka nawet na chwilę.
- Uprzedź sąsiadów, ustal, kto ma klucze, i zostaw wykonawcy numer telefonu, pod którym będziesz dostępny.
Powrót do domu i pierwszy sezon po zabiegu
Wracasz, gdy wykonawca po pomiarze zwolni budynek. Gaz nie zostawia osadu na meblach ani podłogach. Przy preparatach w tabletkach zostaje pył, dlatego wykłada się je na tacach albo w saszetkach i usuwa po zabiegu. Mączka, która sypie się jeszcze przez jakiś czas, nie musi oznaczać żywych larw. Ze starych, rozciętych chodników mogą wysypywać się resztki. O skuteczności świadczą dopiero nowe otwory albo ich brak w następnym sezonie wylotu chrząszczy: w lipcu i sierpniu dla spuszczela, od maja do sierpnia dla kołatka. Zanim zaczniesz porównywać, sfotografuj otwory, które widzisz dziś.
Gazowanie nie chroni drewna na przyszłość. Latem samica spuszczela może wlecieć na strych i złożyć jaja w tej samej więźbie, a kołatek może wrócić z zasiedlonym meblem albo deskami z rozbiórki. Dlatego po zabiegu zabezpiecza się preparatem dostępne powierzchnie, szczególnie nowe drewno. Trzeba też usunąć przyczyny wilgoci i w kolejnym sezonie sprawdzić parapety okien strychowych oraz miejsca, w których wcześniej sypała się mączka.
Od czego zależy koszt
Na cenę składa się kilka elementów, które w różnych domach wyglądają zupełnie inaczej:
- Kubatura gazowanej przestrzeni. Ilość gazu liczy się od objętości, a nie od powierzchni podłóg. Strych nad stropem żelbetowym to inna skala niż cały dom z piwnicą.
- Szczelność i sposób uszczelnienia. Nieszczelny budynek traci gaz i wymaga większej dawki albo namiotu na całą bryłę. Namiot na wysokim dachu często oznacza rusztowanie albo podnośnik.
- Gatunek owada. Dawkę i czas dobiera się pod najodporniejsze stadium, zwykle jaja albo poczwarki, a nie pod dorosłe chrząszcze.
- Temperatura i pora roku. W chłodzie ekspozycja się wydłuża, a poniżej progu określonego w etykiecie zabieg trzeba przełożyć.
- Czas zabiegu i pilnowanie strefy. Każdy dzień ekspozycji oznacza pomiary i dozór.
- Pomiary i dokumenty: plan fumigacji, pomiary w każdym pomieszczeniu i na granicy strefy, protokół, a w zabytku dokumentacja dla konserwatora.
- Sąsiedztwo. W bliźniaku albo kamienicy dochodzi uszczelnienie wspólnych przegród i pomiary u sąsiadów.
- Prace dodatkowe: zabezpieczenie elektroniki, preparat na dostępne powierzchnie po zabiegu, kontrola w następnym sezonie, opinia konstruktora.
- Twoje koszty: nocleg poza domem przez kilka dni, opieka nad zwierzętami, przerwa w działalności, jeśli w domu działa pensjonat albo biuro.
Cena za metr kwadratowy powierzchni domu mówi o tym niewiele. Gdy porównujesz oferty, sprawdź, czy obejmują tę samą kubaturę, ten sam czas ekspozycji, pomiary w każdym pomieszczeniu i kontrolę po sezonie.
Czym się gazuje i o co zapytać wykonawcę
Do gazowania drewna stosowano dotąd głównie dwa gazy: fosforowodór, który uwalnia się z fosforku glinu albo magnezu, oraz fluorek sulfurylu. Status fluorku sulfurylu się zmienił. Komisja Europejska nie odnowiła jego zatwierdzenia jako substancji czynnej produktów biobójczych do ochrony drewna i zwalczania owadów, a dotychczasowe zatwierdzenie wygasło z końcem 2024 roku (decyzja wykonawcza Komisji (UE) 2024/2402). Decyzja (UE) 2025/2302 pozwoliła sześciu państwom, Belgii, Niemcom, Francji, Holandii, Austrii i Szwecji, dopuścić jeden produkt z tym gazem wyłącznie do ochrony dużych, nieruchomych zabytków z drewnem, do 30 września 2031 roku. Polski wśród nich nie ma. Etykieta środka ochrony roślin z fluorkiem sulfurylu, dopuszczonego w Polsce zezwoleniem z 2020 roku, obejmuje gazowanie pustych magazynów zbożowych i kłód drewna w obrocie kwarantannowym, a nie domów.
Każdy fumigant wolno stosować tylko w zastosowaniach objętych jego pozwoleniem albo zezwoleniem. Dlatego zanim podpiszesz zlecenie, zapytaj:
- Jakim produktem będziesz gazować i czy jego pozwolenie obejmuje zwalczanie owadów niszczących drewno w budynku? Poproś o nazwę i numer. Wykaz produktów biobójczych publikuje Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.
- Kto odpowiada za fumigację i jakie ma uprawnienia oraz zaświadczenie ze szkolenia z fumigacji?
- Czy dostanę plan fumigacji przed zabiegiem?
- Jak długo nie będę mógł wejść do domu i kto zwolni budynek po pomiarze?
- Czym i w ilu miejscach mierzysz stężenie oraz czy wyniki będą w protokole?
- Kto pilnuje strefy i co się dzieje, gdy pomiar na jej granicy wykaże gaz?
- Co obejmuje cena: namiot, rusztowanie, zabezpieczenie elektroniki, preparat po zabiegu, kontrolę po sezonie?
- Co zrobisz, jeśli w następnym sezonie pojawią się nowe otwory?
Wykonawca, który rzetelnie odpowiada na te pytania, zwykle zaczyna od oględzin, a nie od ceny przez telefon. Jak wygląda nasza ocena przed decyzją o zabiegu, opisujemy na stronie o zwalczaniu szkodników drewna.
