Najważniejsze w skrócie
- Fumigacja drewna to gazowanie zaatakowanych elementów, gdy larwy spuszczela albo kołatka żerują w głębi przekroju i środek nanoszony powierzchniowo do nich nie dotrze.
- Przed fumigacją drewna ustala się gatunek owada, sprawdza, czy larwy nadal żerują, i mierzy wilgotność drewna.
- Gazowanie całego obiektu wymaga wyłączenia budynku na kilka dni, wyznaczenia strefy ochronnej, wietrzenia i pomiaru stężenia. Po zabiegu w drewnie nie zostaje ochrona na przyszłość.
- Obróbka termiczna drewna przeciw owadom wymaga utrzymania co najmniej 55 stopni w rdzeniu najgrubszego elementu przez godzinę.
- Przy zabytku wpisanym do rejestru to konserwator rozstrzyga, czy zabieg dezynsekcji drewna wymaga pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Fumigacja drewna to gazowanie zaatakowanych elementów, gdy larwy spuszczela albo kołatka żerują już w głębi przekroju i środek nanoszony powierzchniowo do nich nie dotrze. Zwalczamy spuszczela, kołatka i inne owady niszczące drewno w budynkach firm i instytucji w całej Polsce: w więźbach kamienic i hal, w stropach, w kościołach, dworach i pensjonatach z drewna. Meble, rzeźby i elementy, które da się przywieźć, gazujemy w komorach przy siedzibie w Rzezawie koło Bochni. Każde zlecenie zaczynamy od oględzin: ustalamy gatunek, sprawdzamy, czy larwy nadal żerują, i mierzymy wilgotność drewna. Dopiero wtedy wiadomo, czy obiekt trzeba gazować, czy wystarczy zabieg miejscowy, komora albo obserwacja przez jeden sezon.
Kto zleca ocenę i w jakiej sytuacji
- Zarządca budynku po kontroli okresowej. Kontrola z art. 62 Prawa budowlanego obejmuje stan elementów narażonych na niszczące działanie czynników występujących podczas użytkowania. Przy następnej kontroli sprawdza się, czy wykonano zalecenia z poprzedniej. Wpis o otworach i mączce w więźbie wymaga więc odpowiedzi, którą da się pokazać na piśmie.
- Parafia, muzeum albo właściciel obiektu zabytkowego, gdy w ławkach, ołtarzu, stropie albo wieży pojawia się świeża mączka.
- Hotel, pensjonat albo restauracja w drewnianym budynku lub z drewnianym wystrojem. Tu liczy się termin: zabieg planujemy tak, żeby obiekt był wyłączony jak najkrócej.
- Inwestor przed adaptacją poddasza albo przed zakupem budynku, który chce wiedzieć, czy belki nadają się do zostawienia.
- Antykwariat, pracownia renowacji albo producent mebli z drewna z rozbiórki, który przyjmuje partie starych mebli i desek. To zadanie dla komory fumigacyjnej, nie dla zabiegu u klienta.
Jak przebiega zlecenie
- Zdjęcia i opis. Wysyłasz zdjęcia otworów z przyłożoną miarką albo monetą, zdjęcia mączki i całego elementu, na którym ją widać. Często już po nich wiadomo, z jakim owadem mamy do czynienia i czy potrzebne są oględziny.
- Oględziny. Na miejscu odróżniamy stare otwory od czynnego żerowania, sprawdzamy wszystkie dostępne elementy, także te, na których nikt jeszcze nie szukał, i mierzymy wilgotność drewna. Jeśli ubytki są duże, mówimy wprost, że o nośności belki musi się wypowiedzieć konstruktor.
- Zalecenie i wycena. Dostajesz opis tego, co znaleźliśmy, ze zdjęciami, proponowaną metodę z uzasadnieniem i listę prac, których nie trzeba robić.
- Zabieg. Termin ustalamy z tobą. Przy gazowaniu obiektu przygotowujemy plan fumigacji: co jest gazowane, jak długo, gdzie i czym mierzymy stężenie, kto pilnuje strefy wokół budynku i kiedy można wrócić.
- Protokół i kontrola. Po zabiegu dostajesz protokół, a w następnym sezonie wylotu chrząszczy sprawdzamy, czy pojawiły się nowe otwory.
Metody zwalczania i kiedy każda ma sens
Gazowanie całego obiektu. Budynek albo jego część szczelnie się okrywa i wprowadza gaz, który przenika drewno na wskroś, także w elementach zabudowanych, pod podłogą i za boazerią. Dociera do larw we wszystkich elementach naraz, również tam, gdzie nie ma dostępu do powierzchni. Wymaga wyłączenia obiektu na kilka dni, wyznaczenia strefy ochronnej, wietrzenia i pomiaru stężenia przed powrotem ludzi. Nie zostawia w drewnie ochrony na przyszłość.
Komora fumigacyjna. Meble, rzeźby, ramy, elementy wyposażenia oraz belki i deski przed montażem przywozisz do Rzezawy. Obiekt działa normalnie, a gazowanie odbywa się w pomieszczeniu zbudowanym do tego celu.
Zabieg miejscowy. Preparat owadobójczy do drewna nanosi się natryskiem albo pędzlem oraz wprowadza pod ciśnieniem w nawiercone otwory, czyli iniekcją. Ma sens, gdy żerowanie obejmuje kilka dostępnych elementów. Zostawia warstwę ochronną, ale w grubej belce nie daje pewności dotarcia do każdej larwy.
Obróbka termiczna. Drewno podgrzewa się tak, żeby w rdzeniu najgrubszego elementu utrzymać co najmniej 55 stopni przez godzinę. Nadaje się do pojedynczych pomieszczeń i elementów, jeśli w pobliżu nie ma materiałów wrażliwych na ciepło.
Wymiana elementu. Jeśli biel krokwi jest zjedzona, żaden zabieg nie przywróci jej nośności. Decyzję podejmuje konstruktor, a owady w pozostałej części konstrukcji i tak trzeba zwalczyć, żeby nie przeszły na nowe drewno.
W protokole zawsze podajemy nazwę preparatu i numer jego pozwolenia, żebyś mógł sprawdzić, że produkt jest dopuszczony do takiego zastosowania. Jak odróżnić gatunki po otworach i mączce, opisujemy na stronach o spuszczelu pospolitym i kołatku domowym.
Obiekt zabytkowy i kościół
Przy zabytku wpisanym do rejestru pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków wymagają prace konserwatorskie. Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami definiuje je jako działania, które mają zabezpieczyć substancję zabytku i zahamować proces jego niszczenia (art. 3 pkt 6 i art. 36 ust. 1 pkt 1). To konserwator rozstrzyga, czy konkretny zabieg dezynsekcji się w tym mieści, więc zapytaj go, zanim ustalisz termin. Dotyczy to także wpisanych do rejestru zabytków ruchomych: ołtarzy, rzeźb, ławek. Do wniosku przydaje się nasz raport z oględzin: gatunek, zasięg żerowania, proponowana metoda i jej wpływ na polichromię, złocenia oraz metalowe elementy wyposażenia.
Co dostajesz
- raport z oględzin: gatunek, czynne i wygasłe ogniska zaznaczone na szkicu albo planie, zdjęcia, wyniki pomiaru wilgotności drewna;
- zalecaną metodę z uzasadnieniem i informację, czego nie trzeba robić;
- przy gazowaniu plan fumigacji i wyniki pomiarów stężenia przed zwolnieniem obiektu;
- protokół z zabiegu z nazwą i numerem pozwolenia preparatu;
- zalecenia na później: wilgoć, wentylacja, ochrona nowego drewna, termin kontroli;
- dokumenty, które zarządca dołącza do dokumentacji budynku i pokazuje przy kolejnej kontroli okresowej.
Kiedy zabieg nie jest potrzebny
Stare, ciemne otwory bez świeżej mączki to zwykle ślad po żerowaniu sprzed lat. Okrągłe otwory w nowej więźbie, z których w pierwszych latach po budowie wylatują duże owady podobne do os, zostawiają trzpienniki. Przyszły z lasu w świeżym drewnie i nie składają jaj w suchych belkach. Otwory tylko tam, gdzie na belce została kora, to zwykle ślady owadów żerujących pod korą, które znikają razem z nią. Jeśli żerowanie idzie w parze z wilgocią i rozkładem drewna, najpierw trzeba usunąć przyczynę wilgoci. Bez tego żaden zabieg nie da trwałego efektu. Grzyb domowy to osobny problem: nie zwalcza się go gazem, a jego usuwaniem zajmuje się mykolog budowlany razem z konstruktorem. W każdym z tych przypadków piszemy to w raporcie i nie wyceniamy zabiegu, który nic nie da.




