Najważniejsze w skrócie
- Ochrona przed szkodnikami w sklepie sieci franczyzowej zależy przede wszystkim od tego, kto odpowiada za zaplecze: centrala, franczyzobiorca czy zarządca galerii.
- Przed Państwową Inspekcją Sanitarną, czyli sanepidem, za szkodniki w sklepie odpowiada podmiot, który go prowadzi. W sieci franczyzowej zwykle jest to franczyzobiorca (rozporządzenie (WE) nr 178/2002, art. 3 pkt 3 i art. 17).
- Każdy sklep z żywnością jest osobnym zakładem w rejestrze powiatowego inspektora sanitarnego. Kontroluje go stacja sanepidu właściwa dla jego adresu.
- Gdy ten sam owad pojawia się w tym samym produkcie w kilku sklepach sieci jednocześnie, źródło zwykle znajduje się wyżej w łańcuchu: w centrum dystrybucyjnym albo u dostawcy.
- Terminy obowiązkowej deratyzacji każda gmina ustala osobno. Na przykład w Krakowie deratyzacja trwa w sposób ciągły od 15 października do 15 marca.

Ochrona przed szkodnikami w sieci sklepów zwykle rozbija się nie o same zabiegi, lecz o odpowiedzialność za zaplecze: po stronie centrali, franczyzobiorcy albo zarządcy galerii. Sieć sklepów potrzebuje od firmy DDD innej obsługi niż pojedynczy zakład. Liczy się ten sam standard w każdej lokalizacji, jeden harmonogram i dokumentacja, którą centrala widzi bez zbierania teczek z kilkudziesięciu adresów. MIXTUM obsługuje obiekty w całej Polsce, dlatego sklepy z różnych województw mogą mieć jeden program i jednego wykonawcę. Niżej wyjaśniamy, gdzie w sklepie pojawiają się szkodniki, kto za nie odpowiada w sieci franczyzowej i co ustalić, zanim podpiszesz jedną umowę na całą sieć.
Gdzie w sklepie pojawiają się szkodniki
- Drzwi dostaw i rampa: otwierasz je wiele razy dziennie, często bez szczelnego progu. Tędy wchodzą myszy i szczury.
- Altana śmietnikowa: trafiają tam resztki pieczywa, owoców i warzyw. Rozporządzenie (WE) nr 852/2004 wymaga, żeby miejsca składowania odpadów dało się utrzymać w czystości i w miarę potrzeby chronić przed zwierzętami i szkodnikami (załącznik II, rozdział VI).
- Zaplecze magazynowe: stoją tam kartony i palety, czasem przez wiele tygodni. W nich pojawiają się myszy, zwłaszcza przy karmie dla zwierząt, nasionach i produktach sypkich.
- Wypiek pieczywa na miejscu, lady chłodnicze i zaplecze socjalne: jest tam ciepło i woda, czyli warunki sprzyjające prusakom.
- Regał z bakaliami, kaszami, karmą i ziarnem dla ptaków: pojawia się tam omacnica spichrzanka i mole spożywcze, które przyjeżdżają w towarze.
- Pasaże i markety z działem ogrodniczym: ptaki wlatują przez otwarte wejścia. Zabezpieczenie dobieramy do obiektu w ramach usługi ochrona przed ptakami.
Kto odpowiada w sieci franczyzowej
Przed Państwową Inspekcją Sanitarną, czyli sanepidem, odpowiada ten, kto prowadzi dany sklep. Rozporządzenie (WE) nr 178/2002 nazywa go podmiotem działającym na rynku spożywczym. To osoba albo firma odpowiedzialna za spełnienie wymogów prawa żywnościowego w przedsiębiorstwie pod jej kontrolą (art. 3 pkt 3 i art. 17). W sieci franczyzowej zwykle jest to franczyzobiorca. Każdy sklep z żywnością jest osobnym zakładem w rejestrze powiatowego inspektora sanitarnego i kontroluje go stacja właściwa dla jego adresu. Jeśli sieć ma sklepy w wielu powiatach, ma też kontakt z wieloma stacjami sanepidu.
Franczyzodawca może natomiast ustalić standard: wpisać wymagania DDD do umowy albo podręcznika sieci i wskazać wspólnego wykonawcę. Franczyzobiorca dostaje wtedy gotowy program i dokumenty na kontrolę, a centrala widzi, czy standard jest utrzymany. W umowie trzeba jasno zapisać, kto zamawia usługę, kto za nią płaci i kto dostaje protokoły. Podczas kontroli sanepid pyta o dokumenty sklep, a nie centralę.
Jeden program dla wielu lokalizacji
Każdy sklep ma własną mapę urządzeń z numeracją i protokół z każdej wizyty w systemie PestScan. Układ dokumentów jest taki sam w każdym województwie. Lokalizacje jednego klienta znajdują się w jednym panelu, więc osoba w centrali widzi, gdzie wizyta odbyła się w terminie, gdzie są otwarte zalecenia i gdzie rośnie aktywność gryzoni. Formę zestawienia dla całej sieci ustalamy przy wdrożeniu.
Porównanie sklepów pokazuje rzeczy, których nie widać z jednej lokalizacji. Gdy ten sam owad pojawia się w tym samym produkcie w kilku sklepach jednocześnie, źródło zwykle znajduje się wyżej w łańcuchu: w centrum dystrybucyjnym albo u dostawcy. Zabiegi w sklepach go wtedy nie usuną. Gdy owady są tylko w jednym sklepie, przyczyny szukasz na jego zapleczu. Program dla centrów dystrybucyjnych opisujemy na stronie ochrona przed szkodnikami w magazynach i logistyce.
Co ustalić przed umową na całą sieć
- Listę lokalizacji z typem obiektu: samodzielny pawilon z rampą, lokal w galerii handlowej, parter kamienicy, sklep z wypiekiem pieczywa. Każdy typ ma inne ryzyko i inny zestaw urządzeń.
- Granicę odpowiedzialności w galeriach handlowych. Ustal z zarządcą centrum, kto obsługuje rampy, śmietniki i części wspólne, a kto lokal sklepu.
- Minimalny standard urządzeń: stacje na zewnątrz przy rampie i śmietniku, pułapki bez trutki na zapleczu i na sali sprzedaży, pułapki na owady tam, gdzie leży towar sypki.
- Terminy obowiązkowej deratyzacji. Każda gmina ustala je w regulaminie utrzymania czystości i porządku, dlatego różnią się między miastami. Na przykład w Krakowie deratyzacja trwa w sposób ciągły od 15 października do 15 marca (szczegóły na stronie deratyzacja w Krakowie). Harmonogram sieci musi uwzględniać te terminy sklep po sklepie.
- Tryb zgłoszeń między wizytami: kto w sklepie dzwoni, co pracownik robi do przyjazdu technika (odkłada uszkodzony towar, nie sprząta śladów przed oględzinami) i w jakim czasie potwierdzamy termin. Jednego czasu dojazdu nie da się uczciwie obiecać dla całej Polski, dlatego ustalamy go dla regionów.
Kiedy program sieciowy nie jest potrzebny
Jeden sklep albo dwa sklepy w tym samym mieście nie potrzebują programu sieciowego ani panelu dla centrali. Wystarczy zwykła stała obsługa z deratyzacją i w razie potrzeby dezynsekcją. Lokalna firma DDD bywa wtedy równie dobrym wyborem. Program dla wielu lokalizacji ma sens, gdy sklepy działają w różnych regionach albo gdy centrala musi pokazać jeden standard audytorowi, klientowi albo franczyzobiorcom.
